pokonaj strach przed zmianą

lęk przed zmianą

Za każdym razem nasz mózg nieustannie dąży do przyjemności i unikania przykrości i bólu. Sprowadza większość naszego funkcjonowania do nawyków. Dlatego przeraża nas ta niepewność ,,co będzie?”, bo najbardziej na świecie boimy się zmian. Odczuwamy strach przed zmianą.

Strach jest naszym towarzyszem od wieków. To jedna z najmocniejszych emocji, które odczuwamy. W przeszłości alarmował przed niebezpieczeństwem. W czasach prehistorycznych baliśmy się dzikich zwierząt, później napaści wrogich państw, a czego obawiamy się dzisiaj ? Utraty zdrowia, pracy, bliskich, środków do życia ? Koronowirusa ? Terroryzmu, utraty wolności ? Na pewno tak. Ale równie silny jest strach przed zmianą rzeczy, które mają bezpośredni wpływ na nasze życie. Na karierę, związki, relacje z ludźmi, zdrowie.

Żyjemy w czasach łatwego dostępu do informacji. Wystarczy wejść na LinkedIn, YouTube, Facebook lub wygooglować daną frazę i mamy wszelkiego rodzaju poradniki, dostęp do wiedzy i doświadczeń. Dlaczego więc, nie potrafimy zmienić swoich przyzwyczajeń i osiągnąć wyznaczonych celów. Narzekamy na pracę, relacje, zdrowie, nadwagę, ale jednocześnie nic z tym nie robimy. W wielu przypadkach nawet nie zaczynamy działać.

Czy nie jest tak, że łatwiej przyznać się nam do lenistwa niż do strachu ? Boimy się konsekwencji naszych decyzji oraz zmian, które one wniosą. Myślimy o negatywnych skutkach, scenariuszach, dochodząc do wniosku, że lepiej nic nie zmieniać, bo może być jeszcze gorzej.

Ale co zrobić, jeśli tych zmian naprawdę mocno pragniesz ? Odczuwasz strach przed zmianą, ale jednocześnie dochodzisz pod ścianę. Musisz coś z tym zrobić. Największym wyzwaniem wydaje się ten pierwszy krok, ale jak go wykonać ? Pozwól, że opowiem CI historię, autorstwa Szymona Lecha, którą przeczytałem w gazecie DuoLife z marca 2017r.

bajka o osiołku, czyli strach przed zmianą

“Dawno temu, na starej farmie, urodziło się małe źrebię. Jego mama niestety zdechła, a z racji tego, że nie miało ono nikogo innego, to Pan Osioł i Pani Oślica postanowili go przygarnąć. “Osiołek” kochał swoich przybranych rodziców, ale czuł, że jest nieco inny od nich. Miał dłuższe kopyta i był większą pokraką od swoich rówieśników. Pani Oślica bardzo kochała “Osiołka”, opiekowała się nim, jak mogła najlepiej i zawsze powtarzała, by był ostrożny, bo nie chciała by sobie zrobił krzywdę. Pan Osioł trochę się wstydził syna – łamagi i często krytykował jego wygląd oraz brak upartości, która (jak wiadomo) jest cechą każdego szanującego się osła. Inne osiołki też często mu dokuczały, stawiając go w roli klasowego popychadła.

Czuł się bardzo samotny, ale kochał rodziców i chciał, by byli z niego dumni. Właśnie dlatego całe popołudnia spędzał w książkach, ucząc się jak być opartym. W szkole okazało się, że nauka się opłacała, bo nauczyciele zaczęli doceniać jego starania. Gdy przyszły wymarzone wakacje Mama i Tato Osiołka w nagrodę zabrali go na pobliską farmę. Była to wielka, nowoczesna farma. Były tam kury, gęsi, kaczki, krowy, kozy oraz wiele, wiele innych. Szczególną uwagę “Osiołka” przykuło jednak stado pasących się koni.

Ale jakież to były koniec! Wielkie, umięśnione, a jednocześnie smukłe i gibkie. Przechodziły z truchtu w galop i z galopu w cwał tak szybko i z taką grację, której Osiołek nigdy dotąd nie widział. Rodzice “Osiołka” zobaczyli jego podekscytowanie, ale bardzo szybko wytłumaczyli mu, że to nie jest i nigdy nie będzie towarzystwem dla niego. Przecież jest tylko małym, głupiutkim “Osiołkiem”, a to są konie królewskie.

Co było dalej ?

W szkole rodzice “Osiołka” byli bardzo dumni z synka. Nie było dla nich problemem, że już kompletnie nie przypominał osła, ważne było to, że nauka zaprocentowała i był we wszystkim tak uparty, że chcąc nie chcąc Ośli Dyrektor musiał mu przyznać tytuł Osła Roku. Jednak on, od dłuższego czasu, podkradał się ukradkiem, na pobliską farmę, by móc podziwiać królewskie Konie. Któregoś dnia, gdy tak stał i marzył, jeden koń ze stada podszedł do niego i zapytał:

– A Ty? Czemu tu tak stoisz?
– No bo ja… marzę, by być taki jak Wy – odparł “Osiołek
– A widziałeś się kiedyś w lustrze ? – odpowiedział z przekąsem koń i powoli odszedł

“Osiołek podbiegł do najbliższej rzeki i uważnie przyglądnął się odbiciu w tafli wody. Po raz pierwszy w życiu nie zobaczył osła, a pięknego, dorodnego Ogiera. Na początku poczuł ogromną złość w stosunku do rodziców, którzy przez całe życie wmawiali mu, że jest jedynie małym osiołkiem i nie warto marzyć o rzeczach, których oni sami nigdy nie osiągnęli. Później jednak uspokoił się i uświadomił sobie, że Mama Oślica i tato Osioł zapewnili mu wszystko, co mogli. Zrozumiał też, ze są oni inni i nie zmieniają jego uczuć, bo to było jego życie i ma prawo zdecydować jak je chce przeżyć. Nasz “Osiołek” doskonale już wiedział czego pragnął. Należało tylko pokonać ogrodzenie. Pewnego dnia postanowił spróbować. Nie wiedział czy jest gotowy, ale przygotowywał się do tego skoku bardzo długo. Gdy stał na polanie nie czuł już strachu, a raczej podniecenie przed tym, co nastąpi. Był spokojny, a jednocześnie bardzo skupiony. Zaczął powolny step, po nim nastąpił kłus, potem galop i cwał. Biegł tak szybko, jak nigdy dotąd. Gdy ogrodzenie było wystarczająco blisko wybił się i skoczył….

koniec.

Nie wiem co było dalej. Czy przeskoczył ? Czy żyje wśród innych koni ? A jak Ty myślisz ? Udało mi się ? Jakie zakończenie wybierasz ? Strach przed zmianą wiąże się z dużym wyzwaniem. Nikt nie może zagwarantować Ci sukcesu. Jeżeli jednak Twój cel jest tego warty i czujesz, że opłaca się to zrobić to po prostu zacznij. Walcz o swoje marzenia, ponieważ każdego dnia będziesz spoglądać w lustro z dumą. Ze świadomością, że robisz wszystko, aby je zrealizować. Tym bardziej, że nie walczysz tylko dla siebie, ale też dla swoich bliskich, swoich dzieci. Aby miały łatwiej, nie odczuwały strachu. Aby z wiarą i nadzieją patrzyły w przyszłość.

Możesz zacząć od rozmowy ze Mną, poprzez umówienie się na konsultacje. Możesz również zapisać się do jednej z moich grup, które stworzyłem dla osób, które chcą :

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *