Czy biznes jest więzieniem ?

biznes i mlm

Jeżeli tego nie zrobiliście to przeczytajcie najpierw pierwszą część tego artykułu. Etat, biznes, czy mlm … A teraz kontynuujemy temat. Jest piątek godzina 14 ,  normalnie o tej porze chodzę po lesie . Włączam Zooma i zaczynam spotkanie z pewną kobietą,  który od trzech lat prowadzi własną firmę.  Marta zaczęła zaraz po studiach rozkręcać biznes w branży beauty.

Widząc zapotrzebowanie rynku założyła mały salon fryzjerski w swojej miejscowości. Miała trochę gotówki, wzieła dotacje, zaciągnęła kredyt na trochę sprzętu oraz zatrudnienie kilka chętnych do pracy koleżanek. Nic nie stało na przeszkodzie, by zaczęła prowadzić swoją własną firmę. Marta już na studiach zaocznych pracowała w takim salonie i tam nabrała doświadczenia. Była świetną fryzjerką więc postanowiła przejść na swoje.

Nie była to łatwa decyzja bo strasznie bała się kosztów związanych z prowadzeniem firmy.  Przełamała opory, założyła działalność i rozpoczęła od pierwszego zlecenia u swoich koleżanek. Postanowiła połączyć siły z makijażystką, kosmetolożką i organizatorką wesel. Pracowały w 4 osobowej ekipie,  za pierwsze zlecenie zainkasowały kilkanaście tysięcy złotych, po odjęciu kosztów prowadzenia firmy i zapłaceniu pracownikom zostało jej 4000 PLN. Pomyślała, że to niezły zysk i zaczęła szukać kolejnych zleceń. Pierwszy rok zakończyła niezłym wynikiem. Szczęśliwa, że firma się rozwija, zainwestowała w reklamę i kupiła nowy samochód w leasing.

Drugi rok był dwa razy lepszy od pierwszego – mnóstwo zleceń, więc postanowiła zatrudnić dodatkowo 3 osoby.  Szybko jednak zorientowała się, że nawet mając 3 osoby nie zarabiała więcej pieniędzy pomimo tego, że nadal to były niezłe zarobki.

Trzeci rok już nie był tak dochodowy jak pierwszy i drugi. Piętrzyły się koszty, a zysk nie wzrastał.  Na dodatek okazało się, że z powodu dużej konkurencji wiele firm zaniżało stawki za usługi, więc Marta w obawie o swoją firmę również trochę obniżyła stawki. I nadszedł marzec 2020 roku …

Armagedon 2020

Na początku tylko kilka zleceń, problemy z pracownikami, kolizja samochodowa, utrata części pieniędzy po nietrafionej inwestycji w obligacje, dwutygodniowa kwarantanna. To spowodowało, że Marta zaczęła mieć problemy ze spłatą leasingu i na dodatek zadłużył się na ponad 50 000 w związku z wysokimi kosztami prowadzenia firmy oraz brakiem środków na prywatne wydatki.

Zakończył się lockdown. Postanowiła, że będzie więcej pracować żeby szybciej spłacić długi i zacząć nowe życie. I tak zrobiła. 16 godzin dziennie w salonie tylko pogorszyło stan jej zdrowia fizycznego i psychicznego. Jej partner nie wytrzymał i postanowił zakończyć wieloletni związek. Wpadła w depresje i wszystko co robiła, wykonywała z wielkim smutkiem na twarzy. Jej ulubione zajęcie stało się jego największą traumą. Nie mogła patrzeć na „swoją robotę”, odcinała się od rozmów z klientkami, które przestawały do niej przychodzić. Straciła pewność siebie, przestała rozmawiać ze przyjaciółkami.

Takie historie jak Marty, w dobie pandemii i kryzysu, dotyczą tysięcy przedsiębiorców na całym świecie.  Jestem przekonany, że każdy z nas zna kogoś kogo dotknęła podobna historia. Może nie w tej branży, ale historie są podobne. Mają to samo podłoże i ten sam finał. Zajęcie które sprawiało nam radość z dnia na dzień stało się zmorą. Co powinna zrobić Marta w tej sytuacji…? 

Wielu by się poddało i poszło do byle jakiej pracy byle zarobić na życie. Ale nie Marta! Któregoś dnia zadzwoniła do mnie i mówi,  że zobaczyła moją nową stronę i ujął ją tekst na jednej ze stron, powiedziała że nie ma nic ochoty, że to wszystko ją przerasta i że ma dość prowadzenia firmy.  Najpierw wysłałem jej nagranie “Help Beauty”, żeby oszczędzić jej czas, następnie zaprosiłem ją na rozmowę, siedzieliśmy przez 3 godziny analizując jej życie. Rozmawiając. Okazało się że Marta uwielbiała pracować przy włosach, ale nie zdawała sobie sprawy, że praca jako fryzjerka a prowadzenie własnej firmy to dwa różne światy. Poza tym nie miała alternatywy na wypadek kryzysu w branży.

Biznesowa rewolucja

Dałem jej kilka wskazówek. I umówiliśmy się, że podejmiemy za kilka dni co robimy dalej. Dziś minął tydzień od kiedy rozmawialiśmy.  Marta zadzwoniła na spotkanie uśmiechnięta i radosna. Odzyskała chęć życia. Postanowiła rozpocząć, ze mną współpracę. Dziś jej zespół zwiększył się o trzy osoby, zaczyna promować swój sklep internetowy, a sama Marta pracuje dużo mniej niż kiedy zaczynała. Dodatkowo pojawiła się nowa marka, którą poleca swoim klientkom.

Co się zmieniło w tydzień ?

Marta wyznała mi,  że z tamtej rozmowy najbardziej  utkwiły jej słowa…

„Pracuj nad swoją firmą, a nie w niej, bo zostaniesz jej więźniem”

….od tamtych słów zaczęła myśleć inaczej – spuentowała na koniec.

Pomyśl czy Twoja firma to nie czasem Twoje więzienie…?

Pewnie myślicie, że teraz zaczną się słowa wielbienia nad marketingiem sieciowym ? Nieprawda. Ten system też ma wiele wad, o których teraz napiszę.

Marketing sieciowy pozwala zbudować organizację mimo braku większych funduszy i wiedzy. Dochód zależy od wyników sprzedaży konkretnego, dostarczonego przez firmę produktu. Tworzysz sieć i dbasz o budowanie własnego wizerunku. Dużym atutem tego modelu jest sprawiedliwy system wynagrodzeń, czyli dochód zależy od wyników. Nie ma żadnych innych czynników. Nie musisz prosić szefa o podwyżkę, licząc na jego dobry humor.

Natomiast ten system wynagrodzeń stał się jego przekleństwem, jako że zaczął być wykorzystywany przeciwko człowiekowi. Na pierwszym planie są tylko i wyłącznie pieniądze, które stają się celem samym w sobie, obiecanym przez liderów. Biznes zaczyna być agresywny, kojarzony ze sprzedażą bezpośrednią, akwizycją, pozyskiwaniem ludzi za wszelką cenę.

Ludzie mierzą się ze szkodliwymi stereotypami na temat marketingu sieciowego, nie radzą sobie z odrzuceniem, z psychologicznymi aspektami zarządzania ryzykiem finansowym i rezygnują po pewnym czasie. Dołączając do grona osób, które mówią, że się nie da, a zarabiają tylko Ci na szczycie, co “weszli” wcześniej.

Biznes na plaży ? Kobieta odpoczywa bo ma biznes online

Etat, biznes czy mlm ?

Wychodząc z refleksji na temat znanych sposobów zarabiania pieniędzy, takich jak etat w małej firmie, korporacja, biznes klasyczny, franczyza i marketing sieciowy idealnie byłoby przejąć możliwości i wyeliminować ograniczenia.

Zatem bezpieczeństwo, gotowy schemat, swobodę inwestycji, pasywność dochodu, nieograniczone możliwości finansowe, wsparcie, edukację i awanse. To powinna być alternatywa i dla osób, które mają etat i dla biznesmenów. Zarówno dla jednych jak i drugich bez potrzeby rezygnowania z dotychczasowych zajęć. Bez angażowania nowych zasobów ludzkich, zaciągania kredytów i dużych nakładów finansowych.

Co więc można zaadoptować z każdego modelu ?

Etat w małej firmie to cykliczność dochodu, a wraz z nim możliwość jego precyzyjnego planowania, co daje poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. Dodatkowo kontakt i stała obecność doświadczonego lidera, który zapoczątkował współpracę, pokazując cel i wizję. Od którego można czerpać wiedzę i doświadczenie, a także skorzystać z konsultacji biznesowych w celu optymalizacji działań i zwiększenia prawdopodobieństwa oczekiwanego rezultatu.

Etat w dużej firmie, korporacji daje możliwość zaspokojenia ambicji i rozwoju potencjału. Warto zwrócić uwagę na system kariery, awansów, wynagrodzenia i motywacji odpowiednich do zaangażowania i wyników. Nie powinien być to jednak wyścig szczurów, bo ścigając się w takich zawodach i wygrywając i tak pozostaniemy szczurem. Ważniejsze powinno być premiowane i doceniane rozwijanie projektu, zgodnie z podejściem, iż każdy działa w swoim tempie, według własnych celów.

Działalność gospodarcza to ogrom niezależności w myśleniu, podejmowaniu decyzji, a także w wyborze działań mających prowadzić do wyników. Potrzebne jednak jest wsparcie, zaplecze marketingowo- komunikacyjne, know-how, systemy, narzędzia i wsparcie doświadczonych praktyków.

Biznes oparty na systemie, stanowi podstawę skalowalności i duplikowalności. Jest biznesem bezpiecznym. Ważne, aby te rozwiązania były nieodpłatne, co sprawia, że są osiągalne dla większego grona potencjalnych przedsiębiorców.

Marketing sieciowy powinien wspierać inicjatywy liderów jego społeczności. Nie powinno być żadnych obostrzeń w odniesieniu do dystrybucji produktu ( o ile nie stosujemy dumpingu). Największym atutem zdecydowanie jest plan wynagrodzeń oparty na wynikach, a nie ilości spędzanego czasu.

Dropshipping wykorzystywany w sprzedaży przez internet polega na przeniesieniu procesu wysyłki towaru na dostawcę jest kolejnym modelem, z którego warto korzystać.

biznes i reszta, więc Który model więc wybrać ?

Żaden model nie jest idealny. Jak przedstawiłem powyżej każda forma ma swoje zalety i wady.

Projekt #rozwijamyzdrowybiznes łączy najlepsze praktyki ze wszystkich wyżej wymienionych przy jednoczesnym wyeliminowaniu ich słabych punktów. Nasze działania opieramy na Softmarketingu, o którym więcej możesz przeczytać kilkając w ten link.

System wynagradzania zaczerpnięty z modelu marketingu wielopoziomowego, pozwala na zarabianie prowizji z obrotu towarowego, który generowany jest przez struktury współpracowników firmy. Doświadczenie pokazuje jednak, że w marketingu sieciowym często zyskuje tylko najlepszy, lub ten który pojawił się w firmie wcześniej. Słabe wyniki nie przynoszą dochodów. To duże wyzwanie, bo wiele osób zaczyna, ale brakuje im determinacji, umiejętności czy zaangażowania. Pojawiają się osoby, “rekiny” którzy często “odcinają” ich od dochodu, więc mimo tego, że wykonali pracę, nie zarabiają pieniędzy.

Odpowiedzią są dwie struktury: pasywna i kariery. Pasywna jest budowana przez całą organizację, a zysk jest dzielony na wszystkich członków. Natomiast kariera pozwala zdobywać comiesięczne prowizje, nagrody i benefity. Zyskujesz również udział w obrocie firmy, na pewnym etapie.

Dla osób szczególnie ambitnych i aktywnych przygotowany jest specjalny program awansów i plan motywacyjny zaczerpnięty z biznesu korporacyjnego. Jakie są jego zalety ? Brak ograniczeń w wysokości zarobków, pasywny dochód uzyskiwanego dochodu.

Czy takie rozwiązania są dla Ciebie ciekawe ? Jaki byłby Twój idealny model biznesowy ?

Jeżeli zastanawiasz się jakie są jeszcze różnice i jak zamienić biznes na softmarketing, to umówmy się na rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *